Wybrane fotografie z ksiazki...

„Cabo verde” oznacza zielony przyladek. W nazwie tego afrykanskiego archipelagu odnosi sie do najblizszego stalego ladu, bujnie kwitnacego wybrzeza Senegalu.  

Jesli czegos brakuje samej Republice Zielonego Przyladka to wlasnie… zieleni. Juz Krzysztof Kolumb w swoich pamietnikach z podrózy zauwazyl, ze „zielona” nazwa Wysp jest wyjatkowo niefortunna.  

Wedlug miejscowej legendy, Bóg po stworzeniu swiata strzepnal dlonie, a z okruchów, jakie opadly z jego palców w ocean, powstalo Cabo Verde. I rzeczywiscie kazda z wysp wydaje sie byc fragmentem innego kontynentu, tak rózne sa krajobrazy i nastroje.  

(Fragment Wstepu)

O albumie

Ksiazka zawiera wiele faktów, spostrzezen i ciekawostek zebranych w trakcie podrózy autorów po Cabo Verde - bylej portugalskiej kolonii w Afryce.
Nie jest to typowy przewodnik turystyczny (gdzie zjesc, gdzie spac itd), ale idealna lektura dla osób poszukujacych inspiracji do podrózy!

Zwiezle i tresciwe rozdzialy uzupelniaja piekne fotografie zrobione wiosna 2011 roku.

Ksiazka sklada sie z czesci ogólnej, rozdzialów poswieconych wybranym wyspom, oraz opisom obchodów karnawalu - najwiekszych na kontynencie afrykanskim.

 

 
Install concrete5 hosting